Wystartował toukLab

Dzisiaj oficjalnie wystartował toukLab. Miejsce, w którym pracownicy TouK mogą popracować nad własnymi pomysłami, poeksperymentować lub zbudować odjazdowe urządzenia.


Dziedziny, którymi będziemy się zajmować to ogólnie elektronika użytkowa, czyli urządzenia, które są fajne i fajnie się ich używa :) Jest to inicjatywa kilku moich kolegów i mnie, z której TouK nie będzie czerpał korzyści wprost. Wręcz przeciwnie, zainwestował małe conieco, ale na pewno zwróci się to kolejny raz w postaci naszej satysfakcji i poczucia, że pracujemy w fajnym miejscu.
Pomysł powstał z prostej przyczyny - część z nas ma dzieci i nie jesteśmy w stanie w domu budować niczego co dymi, kopie prądem lub zajmuje znaczącą powierzchnię. Zresztą, moja żona każe mi sprzątać graty na wieczór ;)

Gości witaliśmy naszym wewnętrznym manifestem, którego fragmenty zdradzam:


Witamy!

Czym jest toukLab?
To miejsce, gdzie można w wolnym czasie poeksperymentować i zbudować coś niezwykłego. To kolejny dowód na to, że TouK jest firmą totalnie nieszablonową, w której wszystko jest możliwe.

Dla kogo?
Dla każdego, kto realnie chce usiąść po godzinach i poeksperymentować z czymś więcej niż soft.

Kto to wymyślił?
Grupa śmiałków, w których buzuje energia i chcą eksplorować nowe światy!

Kto za to zapłaci?
Naszym mecenasem jest TouK, który udostępnił nam miejsce. Sprzęt na wyposażeniu jest prywatny lub przekazany nam przez TouK.

Czy to jest bezpieczne?
Pośrednio tak. Może trochę śmierdzieć, hałasować lub błyskać. Dlatego mamy wydzielone miejsce i będziemy tu pracować po godzinach, aby nie przeszkadzać.
Bezpośrednio może być niebezpieczne dla osób przeprowadzających eksperymenty, głównie z prądem, ale to ich odpowiedzialność.

mgr inż. wielokrotnie rehabilitowany (na kolano i stopę) 

One thought on “Wystartował toukLab”

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.